Mistrzostwa Europy Poomsae 2011

Tuż przed Świętami Wielkanocnymi dowiedzieliśmy się, że powstał projekt wysłania polskiej reprezentacji na X Mistrzostwa Europy Poomsae rozgrywane we Włoszech w dniach 21-22 maja 2011 r. Cały skład reprezentacji rekrutował się spośród zawodników naszego Klubu, tegorocznych Mistrzów Polski. Zgłoszeni przez Polski Związek Taekwondo Olimpijskiego zostali:

me_poomsae.jpg
  • Bartosz Ćwikliński – Junior M. indywidualnie
  • Daria Ćwiklińska – Junior K. indywidualnie, Para 14 – 35 lat
  • Marta Wojciechowska – Senior 1 indywidualnie
  • Patryk Pepeta - Para 14 – 35 lat
  • Trener – Dariusz Ćwikliński

Do Genui przyjechało 225 zawodników z 29 państw, lecz w rzeczywistości były to zawody pomiędzy Turcją, Hiszpanią, Niemcami i Francją. Kilka medali przypadło też gospodarzom. Nasza skromna ekipa przyjechała raczej w charakterze gości. Czuliśmy się trochę jak amatorzy wśród profesjonalistów. Daria Ćwiklińska, jedyna nasza zawodniczka, która wcześniej brała już udział w ME Poomsae, uzyskała nasz najlepszy wynik – była 12 na 20 startujących – to całkiem nieźle, „w środku Europy” i wyraźny progres w stosunku do poprzednich ME. O pozostałych występach można powiedzieć, że nie byli ostatni. Płaciliśmy za brak doświadczenia i obycia. Traciliśmy punkty za wyjście na matę i ukłony, za czas wykonania poomsae, który każdorazowo wyświetlany był na monitorze w momencie zakończenia układu i może jeszcze za inne rzeczy, o których nawet nie wiemy i do których w Polsce nikt nie przykłada wagi. Być może mogliśmy przesunąć się o kilka miejsc, gdybyśmy mieli trochę więcej czasu i pomocy w trakcie przygotowań, lecz przyznać trzeba, że „szpica finałowa” jest tak ostra, że o dogonieniu jej na dzień dzisiejszy możemy tylko marzyć. Poza tym nie przyjeżdżają tam zawodnicy, którzy tak jak Daria zarówno walczą jak i wykonują poomsae – obowiązuje ścisła specjalizacja.

X Mistrzostwa Europy Poomsae to przede wszystkim świetna organizacja i miła atmosfera. Wszystko zgodnie z planem, bez żadnych opóźnień, wręcz wzorowo. Nasz udział jako wyjazd szkoleniowy spełnił swoje zadanie – zaznaczyliśmy swoją obecność, zdobyliśmy doświadczenie, przywieźliśmy nagrania i co może najważniejsze, udało się nawiązać kontakt i zapewnienie o pomocy na bardzo dogodnych warunkach ze strony Turcji i Francji.

Zdjęcia z naszego wyjazdu do Genui można znaleźć w Galerii.