Trening z Mistrzem Soo Kwang Lee




W środę 14 września gościł w naszym Klubie Mistrz Soo Kwang Lee posiadacz 9 Dan, tj. najwyższego stopnia jaki może otrzymać osoba praktykująca Taekwondo. Więcej zdjęć w galerii. Krótka informacja z tego wydarzenia wraz z jednym zdjęciem ukazała się w dzisiejszym tj. sobota 17 września, wydaniu Expressu Bydgoskiego. (Po kliknięciu na miniaturę artykułu uzyskasz jego powiększenie)













                                                        „Stara szkoła” dla najmłodszych.

Mistrz Soo Kwang Lee skończył w tym roku 70 lat i reprezentuje „starą” koreańska szkołę Taekwondo. Nie ma tu czasu na umilające trening zabawy. Jest wyłącznie trening pod surowym okiem Mistrza. Bazowe techniki należy powtarzać nieskończoną ilość razy, bo przecież doskonałość nie ma końca, a do niej właśnie dąży się w tradycyjnym podejściu do treningu.

Taką właśnie „starą”, surową i zanikającą w obecnych skomercjalizowanych czasach lekcję tym razem zaserwowano najmłodszym adeptom Klubu. Dla większości z nich, a może nawet dla wszystkich, było to pierwsze spotkanie z Mistrzem, a jednocześnie cząstkowa odpowiedź na pytanie: Jak wyglądałyby moje treningi, gdybym mógł trenować Taekwondo u źródła?

W trakcie godzinnego treningu dzieci w wieku od 8 do 13 lat po krótkiej rozgrzewce ustawione zostały w wymagającej pewnej porcji siły fizycznej, a jeszcze większej cierpliwości i odporności psychicznej tzw. postawie jeźdźca, gdyż stojący na ugiętych nogach w rozkroku przypomina jadącego na koniu. W tej stosunkowo mało komfortowej pozycji miał miejsce długi ciąg powtórek tradycyjnych technik ręcznych, tzn. zasłon i uderzeń wskazywanych przez Mistrza. Następnie po krótkiej przerwie przystąpiono do treningu podstawowych kopnięć stosowanych w walce sportowej – najpierw z użyciem pacek (małych tarcz trzymanych w dłoni) a następnie z wykorzystaniem ochraniaczy na tułów. Mistrz w dalszym ciągu kładł nacisk na podstawowe, bazowe techniki oraz na stosowanie elementów taktyki w treningu technicznym. Po zdjęciu ochraniaczy Mistrz powrócił do technik tradycyjnych, lecz tym razem wykonywanych już nie pojedynczo, ale w formie tradycyjnego układu nazywanego w Taekwondo Poomsae.

Na zakończenie spotkaniana na środek sali wywołane zostało 8 osób, które zdawały przed Mistrzem swój ostatni egzamin na czarne pasy. Mistrz określił to wydarzenie jako „kompletne zakończenie egzaminu” - odebrali certyfikaty z rąk egzaminatora.

Po wykonaniu pamiątkowych zdjęć grupowych i indywidualnych, zawodnicy grupy zaawansowanej udali się z Mistrzem na uroczystą kolację, oczywiście w chińskiej restauracji (z braku koreańskiej).

Podczas kolacji Mistrz dał się namówić na odrobinę zwierzeń:


Urodził się 26 marca 1941 roku w Korei. Były to bardzo trudne czasy: Korea już od 31 lat (od roku 1910) była anektowana przez Japonię, przy czym japonizacja Koreańczyków często przybierała znacznie bardziej drastyczny charakter od dobrze znanej nam germanizacji. W Europie trwała już II wojna światowa, a niespełna 9 miesięcy później, po ataku Japończyków na amerykańską bazę Pearl Harbor 7 grudnia 1941 roku, działania wojenne rozszerzyły się na teren Pacyfiku. Włączenie się Japonii do ogólnoświatowego konfliktu okazało się dla Korei wydarzeniem wręcz zbawiennym, gdyż wraz z klęską Japonii w 1945 roku, Korea po 35 latach japońskiej okupacji wreszcie odzyskała niepodległość. Gdy miał 9 lat wybuchła przerażająca i okrutna, bratobójcza, 3-letnia wojna koreańska. On miał podwójne szczęście: po pierwsze był zbyt młody aby został wcielony do wojska, a po drugie, po zakończeniu konfliktu i podziale Korei, znalazł się w jej części południowej, pozostającej pod wpływem sił amerykańskich. Wydarzenia te zdeterminowały całe jego życie. Jako mały chłopiec, tak jak wszystkie dzieci, grał w piłkę nożną, ale w roku 1955 (miał wówczas 14 lat) rozpoczął trening sztuki walki. Było to Tae Soo Do – Taekwondo jako takie stawiało wówczas dopiero swoje pierwsze kroki. Dokładnie w tym samym 1955 roku, południowokoreański generał Choi Hong Hi wymyślił nazwę Taekwondo i użył swoich wpływów, aby przyjąć ją jako powszechną dla koreańskich szkół walki w celu odróżnienia ich od japońskich znanych pod ogólną nazwą karate. Idea ta zyskała silne poparcie władz rządowych. Od tego czasu Taekwondo rozwijało się systematycznie i programowo. W roku 1970, jako 29-letni instruktor i posiadacz stopnia 6 Dan Taekwondo został oddelegowany do szkolenia amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Berlinie Zachodnim i tam już pozostał. Założył rodzinę i ostatecznie na całe życie związał się z Taekwondo.

W roku 1991 otrzymał propozycję szkolenia policjantów z komendy wojewódzkiej w Poznaniu. Przyjął ją, a oprócz pracy z policją utworzył wraz bratem i jeszcze jednym zaprzyjaźnionym koreańskim instruktorem Studio Lee, gdzie swoich sił w taekwondo mógł próbować każdy.

Tu trafiła do niego wówczas 9-letnia dziewczynka z Poznania (ur. 2 grudnia 1984 r.) a obecnie najlepsza wychowanka Mistrza, Aleksandra Uścińska. Ola specjalizuje się tylko w konkurencji walki – nie staruje w konkurencji Poomsae. W roku 2000 była Wicemistrzynią Świata juniorów!, a w roku 2004, jako jedyna do dnia dzisiejszego polska zawodniczka, zakwalifikowała się i wzięła udział w Igrzyskach Olimpijskich w Atenach. Jest 9-krotną Mistrzynią Polski w walce oraz 2-krotną srebrną i tegoroczną brązową medalistką Militarnych Mistrzostw Świata w Taekwondo – są to Mistrzostwa Świata dla zawodników zrzeszonych w klubach pod patronatem wojska i policji. Ola, jak zwykle, towarzyszyła Mistrzowi w Bydgoszczy.

Zdjęcia ze spotkania z Mistrzem, jak zwykle, w Galerii.